Garmin CIRQA: opaska bez ekranu i bez abonamentu za 199 dolarów. Co da triathloniście?

Garmin przyzwyczaił nas do zegarków, które robią wszystko i kosztują tyle, co używany rower. Teraz idzie w drugą stronę. 21 lipca firma pokazała CIRQA, swoją pierwszą opaskę bez ekranu, w cenie 199,99 USD (w Europie 199,99 euro, w Polsce szacunkowo ok. 850 PLN). Sprzedaż rusza 24 lipca. To nie jest zegarek sportowy do pływania i biegania, to urządzenie o zupełnie innym zadaniu. I właśnie dlatego warto zrozumieć, po co triathloniście miałaby być opaska, która niczego nie pokazuje.
Co to właściwie jest
CIRQA to lekka opaska monitorująca zdrowie i regenerację przez całą dobę. Nie ma wyświetlacza, dane odczytujesz w aplikacji Garmin Connect na telefonie. Obudowa z wzmacnianego włóknem polimeru waży ok. 20 g z paskiem. Nosisz ją na nadgarstku albo jako opaskę na ramię, a materiałowe paski dostępne są w kilku wariantach kolorystycznych (m.in. Black, Captain Blue, French Grey, Mauve, Dark Olive) i dwóch rozmiarach (S/M i L/XL). Bateria wytrzymuje do 10 dni, czyli ładujesz ją mniej więcej raz na dekadę treningową, a nie co drugi dzień.
Bez abonamentu, ale z opcją Connect+

Kupujesz sprzęt raz i korzystasz ze wszystkich kluczowych funkcji bez żadnej subskrypcji. W świecie, w którym Whoop pobiera ok. 30 dolarów miesięcznie za dostęp do danych, to konkretny argument. Garmin oferuje opcjonalny plan Connect+ za 6,99 USD/mies. z rozszerzonymi analizami, ale podstawowe metryki, Training Readiness, HRV Status, VO2max, sen, są w pełni darmowe.
Co mierzy
Mimo braku ekranu CIRQA zbiera dokładnie te dane, które interesują triathlonistę patrzącego na regenerację. Całodobowo śledzi tętno, saturację krwi (Pulse Ox), temperaturę skóry, stres i ruch. Na tej podstawie liczy metryki znane z droższych zegarków Garmina:
Regeneracja: gotowość treningowa (Training Readiness), status HRV, czas do pełnej regeneracji.
Forma: VO2max, status treningowy, Acute Load, Load Ratio, Load Focus.
Sen: fazy snu, ocena snu, HRV, oddech, wykrywanie drzemek.
Aktywność: automatyczne rozpoznawanie biegów i spacerów, manualne przypisanie z ponad 80 typów aktywności w aplikacji Connect.
Innymi słowy: dostajesz kręgosłup systemu regeneracyjnego Garmina w tanim, wygodnym opakowaniu, które możesz nosić w nocy i w pracy.
Jak to działa z Twoim zegarkiem multisport
Tu jest najciekawsza część dla triathlonisty. Dane z CIRQA trafiają do Garmin Connect i łączą się z danymi z Twojego zegarka sportowego. DC Rainmaker potwierdził to w testach: nosząc CIRQA na jednym nadgarstku i Forerunner 170 na drugim, Fenix 8 Pro automatycznie aktualizował statystyki o dane z opaski, w tym kroki i obciążenie treningowe.
Co to oznacza w praktyce? Jeśli nosisz np. Forerunner 965 na treningach, a CIRQA przez resztę doby (w biurze, w nocy, pod prysznicem), Connect dostaje pełny obraz 24/7. Twój 965 wytrzymuje realistycznie ok. 14-18 dni na baterii (deklarowane 23 dni w trybie smartwatch). CIRQA daje dodatkowe 10 dni ciągłego monitoringu bez ładowania zegarka. Razem zamykasz luki w danych o regeneracji i śnie, które powstają, gdy zegarka nie nosisz albo jest na ładowarce.

Dla kogo to ma sens, a dla kogo nie
Powiedzmy jasno, czego CIRQA nie robi. Nie ma ekranu, więc nie pokaże Ci tempa, mocy ani tętna na trasie. To nie jest urządzenie startowe, na zawody i na trening dyscyplin dalej potrzebujesz zegarka multisport albo licznika rowerowego. CIRQA nie zastąpi Forerunnera czy Fenixa.
Ma sens jako drugie urządzenie do regeneracji. Na treningu i w wyścigu pracuje Twój zegarek sportowy, a przez resztę doby, w nocy, w biurze, pod prysznicem, regenerację i sen mierzy lekka opaska, której nie musisz co chwilę ładować. Dla triathlonisty, który poważnie traktuje gotowość treningową i HRV, ale nie chce spać z ciężkim zegarkiem na ręce, to zgrabne rozwiązanie.
Jeśli natomiast szukasz swojego pierwszego i jedynego urządzenia, które ma mierzyć też treningi, to nie ten sprzęt. Wtedy lepiej dołożyć do zegarka z ekranem i profilami sportowymi.
Werdykt
CIRQA to sprytny ruch: Garmin bierze swój sprawdzony system regeneracji, wyrzuca ekran, wyrzuca abonament i schodzi z ceną do ok. 950 PLN (szacunkowo na podstawie ceny europejskiej 199,99 euro). Dla kogoś, kto już liczy formę na gotowości i HRV, a szuka wygodnego czujnika na całą dobę, to jedna z ciekawszych premier tego lata. Dla kogoś, kto chce jednego urządzenia do wszystkiego, zbyt duży kompromis.

