Małopolska oferuje triathlon w górskiej scenerii: starty nad Jeziorem Czorsztyńskim czy Rożnowskim łączą pływanie w czystej, chłodnej wodzie z kolarskimi pętlami o poważnych przewyższeniach. Kraków i okolice dokładają szybsze, miejskie ściganie, a Tarnów i Nowy Sącz — kameralne imprezy lokalne.
To region dla zawodników, którzy nie boją się podjazdów: trasy rowerowe Beskidów i Pogórza należą do najbardziej wymagających w polskim kalendarzu. Nagrodą są widoki i satysfakcja z ukończenia zawodów, których nie da się „przejechać na kole" — tu liczy się siła i mądre rozłożenie tempa.